• Wpisów:136
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:56
  • Licznik odwiedzin:7 629 / 2348 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wszytko zależy od zaufania
w cudze słowa,
Czyny i gesty.

Zaufanie to stopień zaangażowania.
Przecież zaczęło się niewinnie,
od nic nie znaczącej wiązanki słów,
deszczu przypadkowych dotyków,
czy szczypty spojrzeń w oczy.

A teraz
w tym właśnie momencie,
Ktoś, zaczyna od Ciebie wymagać
Zaufania,
wiary.

Przecież chcesz wierzyć, że słowa są prawdziwe,
takie, których nie słyszał nikt inny.

Dotyk zarezerwowany tylko dla Ciebie,
że tylko przy Tobie uaktywnia się ciepło jego dłoni.

Pragniesz wierzyć, że te oczy błyszczą tak tylko przy Tobie,
a uśmiech jest zupełnie szczery.

Chcesz wierzyć, że masz w nim kogoś, kto nigdy Cię nie zawiedzie
Będzie bronił,
Pragnął,
Kochał.
Osobę, która opłaci Ci tym, co Ty chcesz jej dać.

Wierzysz i chcesz
Ale nie potrafisz.

Zapanował nad Tobą strach.
 

 
Długo nie rozmawialiśmy od serca. W gruncie rzeczy nigdy nie rozmawialiśmy. Myślisz, że jesteśmy jeszcze w stanie ofiarować sobie odrobinę szczerości? Czy widaje Ci się, że jesteś w stanie dać mi co od siebie?
Może znacznę pierwsza.
Odkąd Ciebie nie ma, Drogi Nieobecny, dużo się zmieniło.
Pokochałam.
Lecz nie na tyle, by o Tobie zapomnieć.
Płalałam.
Ale to nie były łzy szczęścia.
Naprawiłam.
Ale mechanizm nie działa dobrze, gdy części brakuje.
Taką maleńką część stanowiłes Ty. Każdny Twój dotyk i słowo rozpędzał maszynę, ale tańszy zamiennik jaki mi teraz podarowałeś, nie działa tak sprawnie jak oryginalna część.
Trudno zastąpić miłość przyjaźnią.
Widzię, że u Ciebie wszystko dobrze. Również pokochałeś i naprawiłeś. Wiem. Również płakałeś.
Jak Ci jest?
Czy czasami Ci mnie brakuje?
Myślisz o mnie?
Czy szukasz mnie w jej pocałunkach i dotykach? Czy uczysz ją tego czego uczyłeś mnie? Czy pozwalasz jej na więcej?
Drogi Nieobecny, powiem to bez wahania i zająknięcia, tęsknię.
Tęsknię w każdej minucie. Miedzy oddechami i każdym skurczem mięśni. Drogi Nieobecny, powiem Ci również w sekrecie, że zatapianie się w Błękicie, to nie to samo co uspokajająca zieleń, która dawała nadzieję.
Powiem Ci też, lecz nie wiem czy to zrozumiesz, że mimo tego wszystkiego. Nie Liczę, że wrócisz.
Błagam zostań tam gdzie jesteś.
Tak będzie prościej.
Odezwij się tylko czasem, bym była pewna, że bez fałszu jesteś szczęśliwy, a gdy Ci go zabraknie, przyjdż. Tobie Ofiaruję je chojnie.
Czy jeśli staniemy na przeciw siebie, będziesz wastnie ofiarować mi uśmiech zamiast bólu?
Nieobecny, ja wciąż Cię kocham.
Nieobecny, odezwij się czasem, chcę być pewna, że Ty już nie kochasz mnie.


 

 
Myślałam, a nawet pewna byłam, że będę go kochać na zawsze i że zawszę będę na niego czekać. Myślałam, że nie jestem w stanie zwrócić uwagi na nikogo innego.
Myliłam się...
Pojawił się ktoś, kogo wydawało mi się, że kocham. Wydawało mi Się, że teraz to już z górki.
Myślałam, że wszystko będzie okey.
Myliłam się.


Mimo, że mam kogoś przy sobie. Czy to możliwe, że w sercu mieszczę dwie osoby?

 

 



Pamiętam doskonale gdzie słuchaliśmy tej piosenki. Nie wolno mi się poddawać. ODZYSKAM CIĘ
 

 
Chcę poczuć Twoje usta na moich ustach,
Twoje dłonie na moim ciele,
Twój oddech na mojej skórze

 

 
Nie warto tracić czasu na bezmyśle planwanie, tego, co i tak nie ma możliwości wydarzenia się.
Nie warto gdybać i rozpamiętywać tego co mogło by potoczy się inaczej niż jakiś czas temu.


Od dłuższego już czasu zastanawiam się dlaczego ludzie w nocy stają się szczersi. Potrafią więcej wyznać, przemyśleć, dojśc do wniosku, że to wszystko co się stało, mogło przybrać zupełnie inny bieg.

Tak i ja czasem w nocy myślę nad tym wszystkim co się stało. Że to wszystko mogło potoczyć się inaczej. Przecież mogłam wtedy nic nie odpisać. Czy mu zależło? Jeśli tak, to pewnie pisałby do skutku.
Mogłam wtedy odpowiedzieć na pytanie i urwać kontakt, tak jak on to zrobił kilka miesięcy wcześniej. Mogłam nie brnąć w to dalej. Mogłam nie mówić mu o tylu sprawach, nie prosić o pomoc, nie zadawać pytań...Ale nawet gdybym przyjeła od niego propozycję. Czy gdybym wtedy do niego przyjechała, uniknęłabym sidła 'obietnic' , kłamst i wszystkich zaistniałych sytuacji?
Czy zmieniłoby to cokolwiek, gdybym na pytanie 'Kochasz mnie?' odpowiedziała 'Tak' ?
Dlaczego w ogóle powiedziałam 'Nie' wiedząc, że to nie prawda?Setki, a nawet tysiące pytań, które sobie zadajemy nie cofną czasu, ani nie sprawią, że poznamy na mie odpowiedz. Wtedy dopadają nas jeszcze boleśniejsze wspimnienia i to wcale nie te złe, lecz dobre. Złych nie będziemy rozpamiętywać, bo sami sobie nie przyznamy się do popełnionych błędów, ale to te dobre wspomnienia sprowadzają ból. Cześciej łzy smutku wywoła w nas pierwsza rozmowa, niż kłótnia. Czułe słowa niż obelgi. Zawsze chcemy przywoływać te dobre chwile, które pomimo naszych ogromnych starań, już nie wrócą. A jeśli nawet uda nam się tego dokonać, już nigdy nić nie będzie samo.
Myślenie, wspominanie,nierealne marzenia są bezsensownym doprowadzaniem się do smutku. Są irytującymi guzami na naszej pamięci. Są jednymi z najpopularniejszych chorób XXI wieku.
Są zbędne.

I mówię to ja- osoba, która przed snem myśli i wspomina.


 

 
Stawiając pierwszy krok w danej sytuacji nigdy nie wiemy, co czeka nas za każdym następnym, ale prawie zawsze w każdej niepewności jest nutka szczerej i naiwnej wiary, że nasze pragnienia spełnią się przynajmniej w połowie. Jak to mówią 'nadzieja jest matką głupich, ale zawsze umiera ostatnia'
 

 
Są takie chwile, kiedy uczuć nie potrafimy wyrazić słowami.
Jest miłość, której nie pokonają żadne przeciwności.
Jest nienawiść, której czyny są nazbyt gwałtowne.Jest obojętność, która za bardzo boli.


W życiu człowieka pojawiają się takie moment, o których nie chce zapominać. Ludzie, o których będą walczyć do końca, chociażby mówiono im, że to nie ma sensu.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zwykle moje 'To koniec. Nie ma sensu' są tak naprawdę nowym początkiem wszystkiego. Czegoś za razem lepszego i gorszego dla mnie.
Godziny SMSowania powoli zamieniamy na krótkie minuty rozmów.
Odległoś kilkunastu kilometrów na kilka centymetrów.


 

 
Tak naprawdę to sama nie wiem co czuje, a z pewnością jest to sprzeczne z moim zachwaniem.
Nie potrafie szanować tej chwili, jednej z niewielu jakie nam pozostały, z nim.
Nawet te niewielkie minuty sam na sam wole marnować na kłótnię niż na radośc.
  • awatar Almost_like_a_lady: zazwyczaj tak to dziala gdy powinna sie wylewac milosc my kobiety sie zloscimy krzyczymy wyrzucamy nasze wrustracje a to dlatego.. ze juz cholernie nam smutno
  • awatar #myinspirations#: mega. zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bądź
o nic więcej nie proszę
Bądź
tylko tyle chcę
Proszę
zostań chociaż na chwile
Bez Ciebie
nie ma mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
-Jak tam?
-Jak zawsze...
-...czyli?
-Gdybyś zawsze był, to byś wiedział.